PO CO PRZEDSZKOLE?

PO CO PRZEDSZKOLE?

„Wszystkiego, co naprawdę trzeba wiedzieć o tym, jak żyć, co robić i jak postępować, nauczyłem się w przedszkolu. (…) Tam się nauczyłem, że trzeba: dzielić wszystko, postępować uczciwie, nie bić innych, odkładać na miejsce każdą znalezioną rzecz, sprzątać po sobie, nie brać nic, co do mnie nie należy, powiedzieć “przepraszam”, jeśli się kogoś uraziło, myć ręce przed jedzeniem, spuszczać wodę, jeść ciepłe bułeczki i popijać zimnym mlekiem, prowadzić zrównoważone życie, trochę się uczyć i trochę myśleć, malować i rysować, i śpiewać, i tańczyć, i bawić się, i codziennie trochę popracować, po południu zdrzemnąć się.”

Przytoczone powyżej słowa oddają w pełni sens edukacji przedszkolnej, bo właśnie te kluczowe umiejętności dzieci zdobywają w przedszkolu.
Jedni mówią, że przedszkole to taka „przechowalnia”, gdzie zostawia się dzieci, gdy rodzice idą do pracy. Inni mówią, że to miejsce, gdzie dzieci spędzają czas na bezustannej zabawie. Jeszcze inni traktują przedszkole jako „zło konieczne”- trzeba posłać dziecko, gdyż nie ma innego wyjścia lub ponieważ wzywa obowiązek. Ale czy tak naprawdę każdy z nas wie na czym polega edukacja przedszkolna i jak pracuje się z dziećmi w przedszkolu?

          Przedszkole jest instytucją opiekuńczo- wychowawczą, do zadań której należą: wszechstronne wychowanie dzieci, opieka nad nimi, czuwanie nad ich zdrowiem, bezpieczeństwem, stymulowanie rozwoju, wyrównywanie ewentualnych braków oraz współpraca z rodziną i środowiskiem dziecka. Do przedszkola mogą uczęszczać dzieci od 3 roku życia aż do rozpoczęcia obowiązku szkolnego. Każde przedszkole pracuje według programu nauczania zgodnego z podstawą programową nauczania przedszkolnego. Wszystkie metody pracy, działania, treści nauczania są dostosowane do wieku dziecka. Czas pobytu dziecka w przedszkolu jest odpowiednio podzielony tzn.: co najmniej 1/5 czasu poświęcona jest na swobodną zabawę, co najmniej 1/5 czasu spędzonego w przedszkolu powinna odbywać się na świeżym powietrzu, najwyżej 1/5 czasu poświęcona jest na zajęcia dydaktyczne, pozostały czas (2/5) pozostaje na czynności opiekuńcze, samoobsługowe, organizacyjne i inne. Nie ma wątpliwości, że przedszkole jest dla dziecka, służy dziecku i jego rozwojowi.

Mądre przedszkole szuka możliwości do tworzenia takich sytuacji (i poprzez to okazji do zdobywania takich doświadczeń), w których dziecko może stopniowo – z nauczycielem, samodzielnie i z rówieśnikami – uczyć się i wzmacniać zaufanie do siebie i świata, doświadczać skutków swojej inicjatywy i przejawiać autonomię. Proces, podczas którego trzeba dziecko przeprowadzić od sytuacji typu nie wiem, nie umiem do wiem, że wiem i umiem, nie jest łatwy dla nauczycieli. Dobre przedszkole nie jest zatem ani nadopiekuńczym, cieplarnianym gniazdkiem z właściwym dozorem, także pod okiem kamer, ani też małą szkołą czy uczelnią, w której kolejni specjaliści realizują program zajęć zadowalający przede wszystkim ambitnych rodziców, chcących dobrze w swe dziecko zainwestować. Dobre przedszkole to takie, które da dziecku możliwość odpowiedniego wypełnienia zadań dzieciństwa i poprzez to wyposaży je w bagaż pozwalający na skuteczne radzenie sobie z wyzwaniami kolejnych etapów w życiu. To przede wszystkim bezpieczna przestrzeń odkrywania siebie jako człowieka przejawiającego inicjatywę i autonomię przy jednoczesnym poszanowaniu autonomii innych. Dobre przedszkole idzie po śladach zostawionych przez rodzinę i poszerza kompetencje dziecka. Im ważniejsze są na jego sztandarach takie hasła, jak ciekawość świata, odwaga w jego poznawaniu i eksperymentowanie, ale i dzielenie się z innymi oraz współpraca w zmaganiu się z problemami, tym lepiej przygotuje dziecko do pójścia do szkoły. Dobre przedszkole to zatem „szkoła życia” dla dziecka w każdym wymiarze – poznawczym, emocjonalnym i społecznym. Przedszkole daje wiele okazji do nabywania poczucia sprawstwa, czyli świadomości, że to ja sam jestem autorem tego, co robię, to ode mnie zależy, jakie to będzie. A poczucie to jest nie tylko podłożem realistycznej samooceny, wysokiego poczucia własnej wartości i odwagi poznawczej, ale także samodzielności i wytrwałości w działaniu, gdy pojawiają się przeszkody. Nie da się tego zadania zrealizować, gdy zamienia się edukację przedszkolną na różnorodne menu, na zestaw zajęć, nawet najlepszych. Nauka języka angielskiego, rytmika, specjalistyczne zajęcia plastyczne czy gimnastyczne, karate, balet i wszelkie inne zajęcia „dodatkowe” mają sens tylko wtedy, gdy umieszczone są w bogatym społecznie i dobrze zorganizowanym otoczeniu. Większość nauczycielek przedszkoli znakomicie to potrafi, znakomicie też rozumie, jak ważną rolę cywilizacyjną ma do spełnienia, szczególnie w stosunku do tych dzieci, którym rodziny nie mogły dać tak dobrych podstaw do startu, jak ich koleżankom i kolegom.

Bibliografia:

  1. Fulghum R. „ Wszystkiego, co naprawdę muszę wiedzieć, nauczyłem się w przedszkolu”  Wydawnictwo Kos, 2008.
  2. Brzezińska, A. I., Matejczuk, J. „Po co przedszkole?”  Wychowanie w Przedszkolu, 2013/11,

                                                                 opr. Anna Pelczar- Uliasz

Share